Few Clouds

12°C

Kołobrzeg

13 czerwca 2024    |    Imieniny: Antoni, Lucjan, Gracja
13 czerwca 2024    
    Imieniny: Antoni, Lucjan, Gracja

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Kołobrzeg stolicą ucieczek z PRL (2)W kominie do wolności... Pięciu młodych ludzi z Legnicy i Goleniowa postanowiło zaprotestować przeciwko stanowi wojennemu przenosząc się do kraju, w którym po ulicach nie jeżdżą czołgi.


2 kwietnia 1982 roku osiemnastoletni Ryszard Warchaluk i siedemnastoletni Robert Charykowski, obydwaj zamieszkali w Legnicy przyjechali do Świnoujścia, aby szukać drogi ucieczki na Zachód. Wynajęli pokój w Pensjonacie „Afrodyta”. Chodzili po porcie i zastanawiali się, jak przedostać się do wymarzonej wolności. Przypadkowo poznali Mariusza Grzankę (22 lat), Eugeniusza Brągiela (21 lat) i Roberta Jacecko (18 lat), którzy na stałe mieszkali w Goleniowie. Okazało się, że wszyscy młodzieńcy noszą się z tym samym zamiarem ucieczki na Zachód. Postanowili, że spróbują dostać się prom PŻB „Rogalin”, który był zacumowany przy nabrzeżu Władysława IV w Świnoujściu.

Obserwacja promu pozwoliła im ustalić, że przy trapie stoją marynarze, a ponadto na zewnątrz promu pilnują uzbrojeni żołnierze WOP-u. Jeden z chłopców podszedł do trapu i spytał, czy może wejść do środka, gdyż jest mu zimno i chciałby się ogrzać. Spotkał się z odmową, ale tymczasem pozostali mogli przyjrzeć się statkowi z bliska (zdjęcie nr 1). Uznali, że najłatwiej będzie dostać się na pokład po cumie rufowej. O północy z 3 na 4 kwietnia 1982 roku cała piątka wykorzystując nieuwagę wopisty zaczęła wchodzić na statek po cumie rufowej (zdjęcie nr 2). Czterech uczyniło to sprawie i szybko, a piąty Ryszard Warchaluk opadł z sił i nie był w stanie wspinać się wyżej. Postanowił więc wycofać się z dalszej wspinaczki, ale stracił zupełnie siły i spadł do wody. Niezauważony wydostał się na brzeg i powrócił do pensjonatu. Około godziny ósmej rano Ryszard Warchaluk przyszedł w pobliże kapitanatu i intensywnie przyglądał się stojącemu nadal promowi wypatrując kolegów. Dość dziwnie zachowującego się młodego człowieka zauważył tajny współpracownik GPK o pseudonimie „Lilianna”, który powiadomił kierownika grupy operacyjnej GPK por. Janusza Arasia.

Agent powiedział, że tego samego chłopca widział poprzedniego dnia w pobliżu promu, a obecnie zachowuje się on tak, jak gdyby chciał porozumieć się z kimś na promie „Rogalin”. Por. Araś i mjr Dębiński zatrzymali Ryszarda Warchaluka wskazanego przez TW „Lilianna”. W trakcie przesłuchania przyznał, że miał zamiar uciec promem na Zachód oraz, że na statek przedostało się czterech jego kolegów. Zarządzono szczegółowe przeszukanie całego promu z udziałem wopistów i załogi. Niedoszłych uciekinierów odnaleziono w pomieszczeniu komina, który stanowi jego obudowę. Całą piątkę zatrzymano i poddano przesłuchaniom. Wszyscy chłopcy przyznali się do zamiaru ucieczki. Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza, który prowadził wstępne czynności śledcze, wystąpił do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Szczecinie o prowadzenie śledztwa w trybie postępowania doraźnego oraz o zastosowanie wobec wszystkich tymczasowego aresztowania. Prokurator nie przychylił się do tego wniosku i uznał, iż nie ma podstaw do prowadzenia śledztwa w trybie doraźnym z uwagi na młody wiek sprawców oraz, że nie doszło do znacznego narażenia bezpieczeństwa państwa. Uznał również, że nie ma potrzeby stosowania aresztu, a wystarczający jest dozór MO.

Cała piątka po dwóch dniach pobytu w areszcie wyszła na wolność. Prokurator skierował do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko czterem pełnoletnim uciekinierom zarzucając im usiłowanie nielegalnego przekroczenia granicy, a także usiłowanie nielegalnego wywiezienia dowodów osobistych i książeczek wojskowych. Sprawę małoletniego Roberta Charykowskiego przekazano do sądu dla nieletnich. Rozprawa przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Szczecinie odbyła się 19 lipca 1982 roku. Ryszarda Warchaluka i Eugeniusza Brągiela skazano na kary po 1 roku pozbawienia wolności, a Mariusza Grzankę i Roberta Jacecko na kary po 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wszystkim czterem skazanym zawieszono kary na okres 3 lat próby i oddano ich pod dozór kuratora. Dodatkowo wymierzono im bardzo wysokie kary grzywny po 10.000 zł oraz po 5.000 zł opłat i kosztów.

Bezpośrednią przyczyną niepowodzenia była kiepska sprawność fizyczna jednego z uciekinierów.  Gdyby nawet cała piątka weszła na prom, to w sposób oczywisty kiepsko wybrali oni kryjówkę. Najprawdopodobniej w czasie rutynowego przeszukania zostaliby wykryci, gdyż pomieszczenie kominowe jest każdorazowo kontrolowane. Myślę, że gdyby dzisiaj pięciu młodych mężczyzn chciało wejść na statek po cumie to być może jeden zaliczyłby to zadanie, a czterech by spadło.


Edward Stępień

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama