Broken Clouds

18°C

Kołobrzeg

27 maja 2024    |    Imieniny: Juliusz, Magdalena, Jan
27 maja 2024    
    Imieniny: Juliusz, Magdalena, Jan

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Być kowalem własnego losu

Być bezpartyjnym jest fajnie. Nie to, żebym był przeciwko partiom politycznym. System demokratyczny jest tak skonstruowany, że uznaje się, że partie są potrzebne. Nawet gdyby ich nie było, to i tak by były. W innej formule. Zaspokajają potrzebę zrzeszania się w celach walki o przejęcie władzy. No i sprawowania jej, rzecz jasna.

Pewnie trochę przesadzę, ale zaryzykuję stwierdzenie, że partie działają trochę jak loże wolnomularskie. I nie chodzi mi o tajność spotkań, chociaż w tym też coś jest, ale to, jak bardzo te organizacje wiążą ze sobą uczestników i jak bardzo chcą decydować o ich życiu. Szczególnie, gdy jest się przy władzy. Nie mówiąc o pociąganiu za różne sznurki oficjalnie lub nie. I jak bardzo potrafią się mobilizować, w obliczu zagrożenia. Chociaż życie pokazuje, że nie zawsze. Kołobrzeg jest tego najlepszym przykładem. Gdy 5 lat temu, z grupą przyjaciół i znajomych zagroziliśmy władzy, to wszystkie (prawie) partie połączyły siły, żeby obronić układ władzy. W tym roku jest inaczej. Największa partia lokalnie rozsypała się jak domek z kart i podzieliła się na grupy otwarcie się zwalczające, co wyniosło kampanię samorządową na poziomy, których do tej pory w Kołobrzegu nie znaliśmy. Tej awantury w rodzinie nie przykryją nawet wielkie banery na ścianach wieżowców. Czy pojawiające się i znikające rusztowania, na których coś miało zawisnąć, ale nie zawiśnie. Może to jest ten czas na zmiany?

Odrębnym zagadnieniem jest to, jak partie traktują swoich członków, którzy postanowili, z różnych powodów, zakończyć swoje członkostwo. Dla partii taki ktoś w jednej chwili staje się zdrajcą. I nie wytłumaczysz. Zdradził i tyle, chociaż deklaracja członkowska nie jest aktem z urzędu stanu cywilnego. Podobnie jest, gdy partia kogoś wyrzuci. Delikwent w pierwszym i drugim przypadku staje się ofiarą ekskluzji. Zamiast życzliwości, spotka się z niechęcią, czy nawet wrogością. I jeżeli od razu nie znajdzie sobie innej formy aktywności społecznej, to obstrukcja może doprowadzić nawet do depresji.

Podobne zjawisko towarzyszy odmowie przystąpienia do wspólnego projektu czy partii. Towarzystwo nie przyjmuje do wiadomości, że możesz nie chcieć i już. Z marszu stajesz się wrogiem. Coś wiem na ten temat. Podobnie jest, gdy wykazujesz ambicje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pociągnie cię za nogę w dół, gdy wspinasz się po drabinie. Trzeba mieć wyjątkowy charakter i grubą skórę, żeby sobie z tym poradzić. I dobrych ludzi wokół też.

Znam mechanizmy działania partii politycznych na wskroś. Sam byłem naście lat temu w jednej, nawet na wysokich funkcjach. Odszedłem bez żalu, potem usłyszałem, że opuszczają ich najlepsi ludzie. Wiem jak to jest, kiedy partii odmawiasz. Potem siedzi sobie taki lider partyjny i opowiada dziennikarzom, jak to kiedyś byłeś blisko tej partii, a teraz jesteś blisko innej. Sęk w tym, że nigdy nie byłeś blisko tamtej partii, a liderowi pomyliła się umowa koalicyjna, którą zresztą sam podpisywał (i jej nie dotrzymał), z diabelskim cyrografem. Współpraca z jednymi, bądź drugimi zawsze jest ryzykowna, bo ktoś będzie próbował ci przykleić łatkę bądź jednych, bądź drugich. A ty nie chcesz być ani w jednej, ani w drugiej. Możesz mieć z nimi relacje partnerskie, ale partnerskie przez duże „P”, a nie wasalne.

Cenię sobie bycie z boku tego wszystkiego. Nie musieć spędzać godzin na nasiadówkach partyjnych, a znajomych dobierać sobie przez pryzmat życzliwości. Poznawać nowych, interesujących ludzi i robić z nimi coś wielkiego. Nie oglądać się na konwenanse i poprawność polityczną. Być kowalem własnego losu.

Jacek Woźniak

PS. Przykro słucha się złośliwych słów człowieka, którego szanujesz, który zapomina, że coś jednak tobie zawdzięcza, bo lojalność partyjna mu tak każe. A może kryje się za tym coś więcej?

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama