Broken Clouds

18°C

Kołobrzeg

27 maja 2024    |    Imieniny: Juliusz, Magdalena, Jan
27 maja 2024    
    Imieniny: Juliusz, Magdalena, Jan

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Okiem Zawadzkiego: Czas na budowę schronów

Si vis pacem, para bellum („Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny”)
przysłowie łacińskie, sparafrazowane zdanie z prologu do dzieła O sztuce wojennej Wegecjusza, historyka rzymskiego z IV w. n.e.

W listopadzie 2022 roku, obserwując wydarzenia za naszą wschodnią granicą oraz wydarzenia geopolityczne, złożyłem interpelację,  pytając o  ilość schronów przeciwlotniczych i ich stan techniczny. Odpowiedź, jaką otrzymałem, była porażająca. Nie mamy prawie nic, jedynie kilka reliktów drugiej wojny światowej. Schrony te mogą pomieścić około 200 osób! 200 osób na ponad 40 tysięczne miasto! Owe schrony są dwa! Jeden przy ul. Unii Lubelskiej, niedaleko dworca. W teorii może pomieścić 140 osób. Wymaga jednak, jak zaznaczyli urzędnicy, dalszych remontów. „W gotowości obronnej stanu pokoju” – jak informuje magistrat, jest natomiast schron przy ul. Ratuszowej 13, czyli w piwnicach samego Urzędu Miasta Kołobrzeg. Tutaj jednak zmieści się zaledwie 70 osób!

Wtedy, gdy poruszyłem ten temat, spotkałem się z delikatnie mówiąc kpiącym odbiorem. Były „uśmieszki” i spojrzenia niedowierzania. Cóż... Ja lubię patrzeć na sprawy z szerokiej perspektywy. Między innymi właśnie dlatego byłem przeciwny sprzedaży  działki w Podczelu z poradzieckim schronem. Według mnie, schrony powinniśmy remontować i przysposabiać do tego inne obiekty użyteczności publicznej. Ja zapłaciłem za to utratą miejsca na liście do wyborów  samorządowych. Ale mniejsza z tym. Teraz sytuacja zmieniła się. I wszystko nabrało tempa. Jesteśmy w momencie, kiedy kraje zachodnie, a także polscy politycy ewidentnie używają już wojennej retoryki dotyczącej bezpośrednio nas.

Ostatnio pojawił się też raport Najwyższej Izby Kontroli, której wnioski są wręcz porażające. Niestety, dotyczy to też między innymi naszego miasta. W raporcie czytamy i to dosłownie, że jest gorzej niż źle. Schrony w Polsce nie pomieszczą więcej niż 4 procent ludności! Obywatele nie wiedzą, gdzie szukać bezpiecznego miejsca w razie zagrożenia.  Nie wiedzą nawet jak się zachować. NIK stwierdziła wprost: obrona cywilna w Polsce nie istnieje. Wynika to między innymi z braku odpowiednich przepisów prawnych, ale w mojej opinii też z braku wyobraźni i odwagi, aby poruszać niewygodny i trudny temat. Tymczasem Polska jest w sytuacji podobno przedwojennej. Kiedy premier i prezydent jadą do USA na „rozmowy” dotyczące bezpieczeństwa kraju, a niektóre kraje Europy zachodniej mówią o oficjalnym wysłaniu swoich wojsk na Ukrainę, my, jeśli chodzi o cywilów, jesteśmy kompletnie bezbronni! Przespaliśmy temat.

Kto z państwa wie, gdzie mamy udać się w razie zagrożenia? Gdzie znajdziemy pitną wodę w razie awarii, braku prądu i unieruchomienia każdej instalacji? Czy mamy jakiekolwiek zapasy żywności? To są pytania retoryczne, bo odpowiedź znamy.  Pozostawię je tutaj każdemu pod rozwagę...

Notabene, temat ewentualnej gotowości naszego centrum zarządzania kryzysowego, stanu możliwej komunikacji i ewakuacji został wywołany przez jedną z radnych na ostatniej sesji rady miasta. Tym razem zapanowała zgoda i zrozumienie. Jakoś chęć sprzedaży atrakcyjnych działek ze starymi schronami, deweloperom, już chyba minęła?

Ale do rzeczy. Dlaczego o tym piszę? Obecnie nie ma żadnych prawnych i ustawowych zapisów  regulujących obronę cywilną. Jest ustawa o obronie ojczyzny, która weszła w życie 23 kwietnia 2022 roku. Skonsolidowała ona regulacje dotychczas znajdujące się w 14 innych ustawach, w tym o powszechnym obowiązku obrony RP, służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, dyscyplinie, a także o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP. Co ciekawe nie ma tam słowa o obronie cywilów. A pamiętajmy, że państwo stanowią ludzie. To jest i powinien być najważniejszy kapitał ojczyzny. Można powiedzieć, że 2 lata po wybuchu wojny na Ukrainie przespaliśmy. Każdy umywał ręce, bo nie ma odpowiednich przepisów. Zaniechano tematu i żeby była jasność, nikogo nie oskarżam. Stan tej rzeczy trwa od 30 lat. Czas na zmiany przyszedł i gwałtownie każdy sobie zdał z tego sprawę.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowuje projekt ustawy o ochronie ludności cywilnej.  Projekt ten ma być gotowy do końca marca bieżącego roku. Jednym z zapisów tej ustawy jest pomysł, aby, jak twierdzi szef Ministerstwa Obrony Narodowej - Kosiniak-Kamysz, stworzyć programu wsparcia budowy schronów przez samorządy lokalne. Mało tego, budowę takich schronów będzie wspierało finansowo państwo. Mówiąc wprost, za schrony i obronę cywilną będą odpowiadały lokalne samorządy. Być może dlatego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poszedł jeszcze dalej i mówi o potrzebie budowy wręcz schronów przeciwatomowych. I nie sądzę, że chodzi tylko o temat do celów wyborczych. Powoli Polacy zaczynają się budzić.  

Opracowano nawet specjalną, darmową aplikację www.schrony.straz.gov.pl, która umożliwia wyszukiwanie na mapie miejsc schronienia zarówno na komputerach stacjonarnych, laptopach, jak i urządzeniach mobilnych. Są to jednak działania pozorowane. NIK uważa, że w przypadku realnego zagrożenia, aplikacja nie zapobiegnie np. przepełnieniu poszczególnych obiektów, nie wskazuje bowiem mieszkańcom konkretnego miejsca schronienia, a jedynie wszystkie dostępne w okolicy. Piwnice w budynkach, nie są właściwym zabezpieczeniem, pamiętajmy o tym.

W naszym mieście, nawet w toku kampanii wyborczej, jakoś nie widać i nie słychać debaty na temat bezpieczeństwa w mieście. Kompletna cisza, mimo ogólnoświatowej retoryki wojennej. A szkoda, bo uważam, że w obecnych czasach, jest to fundamentalny problem. Nie wiemy (poza służbami mundurowymi), co robić w razie zagrożenia, dokąd się udać po pomoc. Mówiąc o zagrożeniu mam na myśli nie tylko konflikty zbrojne, ale wyobraźmy sobie chociażby brak prądu przez kilka dni. Wyobrażacie sobie co może się dziać? Zamknięte sklepy, brak dostępu do informacji, brak komunikacji, brak możliwości wypłaty własnych pieniędzy z bankomatu... Brzmi strasznie? Kilka dni temu z powodu awarii, Facebook został wyłączony na kilka godzin. Co się działo? Wiele osób przeżywało dramatyczne chwile. To dowodzi w jakich czasach żyjemy. Siedzimy przed telewizorem, oglądając "Netflixa", popijając owsiane cappuccino i zagryzając mango, kontaktujemy się ze znajomymi poprzez media społecznościowe i sądzimy, że nic nie odbierze nam tego komfortu. Oby. Bo idę o zakład, że prawie nikt nie jest na to gotowy.

Konkludując, wszystko wskazuje na to, że obowiązkiem samorządu będzie budowa służby cywilnej. Uważam, że w ślad za tym powinna iść szeroko zakrojona edukacja ludności odnośnie zachowania w sytuacji zagrożenia. Uważam, że tego typu edukację należy przywrócić do szkół, jak było to dawniej i jak wprowadziły to państwa skandynawskie, chociażby. I nie traktuję tego jako żart. W przyszłych latach należy zacząć budować odpowiednią infrastrukturę zwiększającą bezpieczeństwo. Tak jak już się to dzieje w krajach zachodnich. Należy też gromadzić zapasy żywności, wody pitnej i lekarstw. Po prostu dla własnego bezpieczeństwa.  Mam wielką nadzieję, że będziemy żyli w pokoju, ale warto być zabezpieczonym. Dokładnie tak, jak przygotowani jesteśmy w razie wybuchu pożaru. Nikt go nie chce i dlatego mamy gaśnice i znamy drogi przeciwpożarowe.

Możemy nie chcieć wojny, ale wojna może przyjść do nas. I na to powinniśmy być gotowi.

Życzę państwu i sobie pokoju. Nie jest moją intencją straszenie. Zwracam uwagę na stojące przed nami wyzwanie. Jako samorządowiec nie mam zamiaru chować głowy w piasek, gdy chodzi o nasze nadrzędne dobro. Życie i zdrowie nasze i naszych bliskich.

Dariusz Zawadzki

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama