Overcast Clouds

7°C

Kołobrzeg

21 lutego 2024    |    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus
21 lutego 2024    
    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Strefa dopaminy: Mózg na siłowni (cz. 2)

Mózg na siłowni. Nauczmy nasz mózg bycia szczęśliwym
Odcinek 2 - rzep i teflon

Dzisiaj przedstawię przekonujące - poparte bowiem naukowymi badaniami - argumenty, że możemy "wyćwiczyć" nasz mózg i wprowadzić do naszego życia skuteczną praktykę chłonięcia dobra.

Ale zanim przejdziemy do konkretów ponownie trochę teorii. Ludzkość od niepamiętnych czasów zainteresowana jest odkryciem umysłowych przyczyn szczęści i cierpienia. Filozofowie, mędrcy i naukowcy zadają sobie pytanie dlaczego jesteśmy smutni lub zadowoleni, dlaczego pomagamy lub ranimy innych. I po raz pierwszy w historii ludzkości możemy zapytać: jakie jest neuronalne podłoże tych stanów. A odpowiedzi możemy poszukać w strukturach mózgu człowieka oraz w procesach zachodzących w tym ukształtowanym w wyniku setek milionów lat ewolucji organie. Ważący ok 1,5 kg mózg dorosłego człowieka wygląda jak mały, gąbczasty żółtawy kalafior.

Nie jeden raz w Przyjaznej Przestrzeni Psychoedukacji pisałam o tym, jak fascynująca wydaje się psychologia uprawiana w paradygmacie teorii ewolucji. Człowiek ma wspólnych przodków z nietoperzami, begoniami i bakteriami, żyjących co najmniej trzy i pół miliarda lat temu, będących pierwszymi mikroorganizmami. Organizmy wielokomórkowe powstały w morzach sześćset pięćdziesiąt milionów lat temu, a po kolejnych pięćdziesięciu milionach lat stały się na tyle skomplikowane, że zaczął się u nich rozwijać układ nerwowy koordynujący układy sensoryczny i motoryczny. Mniej więcej dwa i pół miliona lat temu nasz człowiekowaty przodek homo habilis był wystarczająco inteligentny, by robić kamienne narzędzia. A człowiek rozumny - homo sapiens - pojawił się około dwustu tysięcy lat temu (Hanson, 2022).

Po co o tym piszę? Ponieważ te ponad sześćset miliardów lat "rozwiązywania" problemów związanych z przetrwaniem (główny cel ewolucji – przetrwać, aby przekazać geny), z którymi zmagały się wszystkie stworzenia, poczynając od meduzy, małży, po jaszczurki, myszy, małpy i pierwszych ludzi, były wbudowane w ewoluujący system nerwowy. Dodatkowo w ciągu kilku milionów lat nasz mózg zwiększył swoją objętość mniej więcej trzykrotnie, jednocześnie podlegając intensywnej presji doboru naturalnego. W świecie naszych przodków panował głód, szerzyły się choroby, powszechne były urazy, poród wiązał się z dużym ryzykiem; nie było tabletek przeciwbólowych i policji. Taki świat był "łonem" dla ludzkiego mózgu, który skrupulatnie przystosowywał się do (ekstremalnie trudnych i zagrażających) panujących warunków (Hanson, 2022). Efekt tego przystosowania znajduje się - Drogi Czytelnik - między twoimi uszami i NADAL kształtuje twoje doświadczenia i kieruje twoimi działaniami.

Przez setki milionów lat sprawą życia i śmierci była szczególna uważność na czyhające niebezpieczeństwa, szybkie reagowanie na ich widok, dobre ich zapamiętywanie a także stopniowe wyrabianie w sobie jeszcze większej wrażliwości na nie. Wskutek tego w mózgu wykształciło się WBUDOWANE weń negatywne nastawienie. Ponadto, w procesie ewolucji największe szanse na przekazanie swoich genów miały te osobniki, które były nerwowe, zdeterminowane i zależne. Skłonności te zostały wplecione w nasze DNA. A żniwo tego kierunku ewolucji zbieramy do dziś: Nawet gdy jesteś odprężony, szczęśliwy, w związku, twój mózg stale uważa na potencjalne niebezpieczeństwa, rozczarowania i kłopoty interpersonalne pisze Rick Henson w Szczęśliwym mózgu.

To o czym powyżej to dobra i zła wiadomość.
Dobra dlatego, że jeśli uświadomimy sobie i przyjmiemy na stałe do naszej świadomości fakt, że stale obecne w naszym życiu poczucie niepokoju i "czujności" to nic innego, jak wiele milionów lat ewolucji (dzięki "nadwrażliwości" naszych przodków ja mogę o tym pisać, a ty Drogi Czytelniku możesz o tym czytać) to nie będziemy mieli poczucia, że z nami coś jest nie tak. I - być może - przestaniemy obsesyjnie dążyć do, nieosiągalnego przecież, stanu permanentnej  szczęśliwości. Zła dlatego, że nasz mózg funkcjonuje w trybie, który przywołany tu Rick Hanson, nazywa trybem teflonu i rzepu. Nasze mózgi są jak RZEPY dla wszystkiego, co stanowi dla nas choćby potencjalne zagrożenie. Natomiast dla wydarzeń, przeżyć doświadczeń, które możemy określić zbiorczym pojęciem szczęśliwość nasze mózgi są jak TEFLON.

Spokojne jednak. Wspomniana już wcześniej właściwość naszych mózgów NEUROPLASTYCZNOŚĆ pozwala nam na odwrócenie tej tendencji, co w praktyce oznacza, że jeżeli tylko wytrwale będziemy ćwiczyć chłonięcie dobra (o czym pisałam w poprzednim odcinku) to nasz mózg stanie się RZEPEM dla szczęścia.

Wytrwałość w ćwiczeniu "przyciągania" dobra nie oznacza, Drogi Czytelniku, że namawiam Cię do wielogodzinnego, długotrwałego wysiłku, który - jak uczy nas nasze doświadczenie z noworocznymi planami - porzucisz zanim na dobre zobaczysz efekty.  

Poniżej proponuję ćwiczenie, na które można poświęcić jedynie pół minuty (można oczywiście więcej). Proponowane ćwiczenie to pierwszy krok na drodze do chłonięcia dobra, które trwale/na stałe jest w stanie zmienić nasz zalękniony mózg w mózg szczęśliwy. Ćwiczyć możesz o dowolnej porze dnia (możesz też ćwiczyć kilka razy dziennie) wykonując jednocześnie inne czynności. Możesz mieć oczy zamknięte lub otwarte. WAŻNA w tym ćwiczeniu jest regularność. Czyli wyrobienie w sobie NAWYKU poświęcania codziennie pół minuty (lub więcej) na DOSTRZEGANIE PRZYJEMNYCH WRAŻEŃ.

Ćwiczenie składa sie z trzech sekwencji: zbierania - wzbogacania - absorbowania.

R. Henson (2022) proponuje zrobić to w następujący sposób:
ZBIERAJ - (tu potrzebna będzie twoja uważność, którą już przecież - Drogi Czytelniku - ćwiczyłeś) odnajdź i zaobserwuj przyjemne wrażenie, które jest już obecne w tle lub na pierwszym planie twojej świadomości (to może być nie wiele więcej niż twój spokojny oddech, przyjemne ciepło kubka z gorącą popołudniową herbatą lub poranną kawą, cielesne wrażenie witalności lub ożywienia, np. na myśl o spotkaniu, pracy lub innej aktywności. Doznanie może być NIEZNACZNE, łagodne, ledwie dostrzegalne (stąd przywołanie uważności). Oczywiście może się zdarzyć, że pojawią się wrażenia, myśli, uczucia, które są niemiłe. I nie ma w tym nic złego. Wtedy po porostu pozwól im "odpłynąć" i ponownie skoncentruj swoją uwagę na wrażeniach przyjemnych. Kiedy takie znajdziesz przejdź do...

WZBOGACANIA - to drugi krok tego ćwiczenia, który polega na tym, że zatrzymujesz się na tym dostrzeżonym wrażeniu. Jak? Zbadaj je trochę - zauważ jakie jest. Pomóż mu potrwać - utrzymaj na nim uwagę prze 10, 20 i więcej kolejnych sekund. A jeśli twoja uwaga skieruje się na coś innego - łagodnie, bez obwiniania się - WRÓĆ do niego. Hansen proponuje: Otwórz się na wrażenie myślom i ciałem. Bez stresu i bez napięcia sprawdź, czy może stać się pełniejsze, a może nawet intensywniejsze. Ciesz się nim. Pozwól, by płynąca z niego przyjemność pomagała mu trwać. Zobacz, czy możesz je ucieleśnić poprzez drobne ruchy, takie jak zmiana pozycji ciała, by móc głębiej oddychać, albo łagodny uśmiech... i przejdź do trzeciego kroku.

ABSORBUJ - już w trakcie drugiego kroku i tuż po nim, POCZUJ, jak to przyjemne doświadczenie dosłownie wsiąka w ciebie, tak jak i ty wsiąkasz w nie. SPRAWDŹ - kiedy zakończysz ćwiczenia -  jak się czujesz i jak to jest chłonąć dobro.

Drogi Czytelniku zostawiam Cię z tym, kolejnym, zadaniem domowym mając jak zwykle nadzieję, że zdecydujesz się je wykonywać i pozwolisz sobie na dokonywanie się zmian. Ćwicz, to tylko i aż pół minuty z twojego 24 godzinnego dnia. Jeśli nie uda się za pierwszym to normalne, znaczy to tylko tyle, że musisz spróbować jeszcze i jeszcze raz.

W pracy z umysłem - jak pisze Rick Hansen - pomocny jest subtelny, lecz wytrwały duch eksploracji. Rozglądaj się. Jeśli nie potrafisz znaleźć teraz niczego pozytywnego, może pojawi się to chwilę później.

Teresa Maria Bleczyc
psycholożka i mediatorka, prawniczka i filozofka, propagatorka Porozumienia bez Przemocy (NVC), współtwórczyni Porozumienia na Fali Kołobrzeskie Centrum Mediacji.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama