Overcast Clouds

11°C

Kołobrzeg

26 lutego 2024    |    Imieniny: Bogumił, Aleksandra, Mirosława
26 lutego 2024    
    Imieniny: Bogumił, Aleksandra, Mirosława

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Prezydent nie złamała prawa…

Przetarg na dzierżawę kortów tenisowych rozgrzał do czerwoności lokalną scenę biznesowo-polityczną, a to za sprawą warunków przetargowych, które określiła Anna Mieczkowska w ogłoszeniu o przetargu. A w zasadzie to, czego w tych warunkach nie ujęła. A nie ujęła wymogu posiadania doświadczenia w zarządzaniu obiektami sportowymi.

O tym, że będzie przetarg zdecydowaliśmy już kilka miesięcy temu, mimo to, że grupa ludzi powiązana ze sobą towarzysko i biznesowo mocno zabiegała, żeby jednak umowę dzierżawy przedłużyć bezprzetargowo. Od początku byłem przeciwny przetargowi, ale nie dlatego, że chciałem, żeby obecny dzierżawca dalej zawiadywał tym obiektem, ale dlatego, że jako jeden z niewielu byłem zwolennikiem, żeby zarządzanie obiektem przejął MOSiR, a działalność merytoryczną, w tym szkolenie młodzieży, prowadziły w wyznaczonym czasie kluby tenisowe lub pracownicy etatowi. Nie podobało mi się również kombinowanie z planem zagospodarowania przestrzennego by, jak to powiedział mój kolega felietonista, „zalegalizować” obiekt gastronomiczny. Ostatecznie lokal będzie mógł tam funkcjonować, co mnie bawi, bo teraz wszyscy święci mówią, że korty to nie jest miejsce na hamburgera i pizzę. Publicznie mówiłem, że funkcja gastronomiczna zdominowała funkcję sportową, ale ten argument był jak wołanie na puszczy. Wciąż uważam, że to błąd, że prezydent i jej radni dopuścili tam zabudowę gastronomiczną, ale lepsze to, niż to, co nam pani prezydent próbowała zaserwować, czyli dwukondygnacyjny bazar z gaciami, mydłem i powidłem.

Przetarg ogłoszono na początku września. Przez dwa tygodnie nic się nie działo, Media szeroko o przetargu informowały i nic nie wskazywało na to, że nagle ktoś się ocknie. Ocknął się człowiek, którego znam (nie tylko ja) od lat, i którego z tymi kortami wszyscy wiążą jako ich bossa. Ale faktycznie szefem nie jest, nie jest dzierżawcą i zaryzykuję stwierdzenie, że sam w tym przetargu nie wystartuje. Napisał petycję do pani prezydent, do rady miasta, w której podnosi „skandaliczne” warunki przetargowe, wieszczy górę nieszczęścia, jakie na korty spłyną, jeżeli jego postulat o dopisaniu do warunków przetargowych punktu dot. „doświadczenia w prowadzeniu obiektów sportowych” nie zmaterializuje się. Oprócz petycji do rady miasta złożył „skargę” (na warunki przetargowe), która de facto jest skargą na prezydenta miasta. W internecie rozpętał batalię, Facebook się zagotował, a w sieci pojawiły się ciężkie oskarżenia pod adresem władz miasta, że chcą korty oddać w ręce deweloperów, którzy zabudują działkę wieżowcami, bo jest atrakcyjnie położona. To oczywista bzdura, o czym za chwilę, ale wiem, kto te wiadomości kolportuje i zdziwiłaby się Anna Mieczkowska, jak blisko niej tacy ludzie funkcjonują.

Po pierwsze, nie ma możliwości, żeby ktokolwiek i kiedykolwiek zabudował korty hotelem, apartamentowcem, czy innym betonowym badziewiem. Korty są elementem składowym zabytkowego parku nadmorskiego i stanowią wraz z nim „urządzenie lecznictwa uzdrowiskowego”. Którykolwiek prezydent chciałby to zmienić, to ludzie wywieźliby go na taczce.

Po drugie, petycje składać może każdy, apelować o cokolwiek, ale w tym przypadku - moim zdaniem - dochodzi do bezprecedensowej próby wymuszenia na organie administracji publicznej, jakim jest prezydent miasta, zmiany warunków przetargowych, w których preferowana byłaby wąska grupa podmiotów. Jedno wyjaśnienie: rada miasta podejmuje uchwałę o wyrażeniu zgody na wydzierżawienie nieruchomości powyżej lat trzech, ale określenie szczegółowych warunków przetargowych, to wyłączna kompetencja prezydenta i rada nic do tego nie ma.

Po trzecie, Anna Mieczkowska proponując takie, a nie inne warunki przetargowe, doprowadziła do tego, że dziś w przetargu może wystartować każdy, kto wpłaci 30 tys. zł. wadium. I nie musi to być tenisista, klub tenisowy ani nikt inny z doświadczeniem w zarządzaniu kortami. Każdy, to każdy. Jak wygra, to będzie musiał spełnić pewne warunki i może działać. Jak to mawiają, kierownikiem piekarni nie musi być piekarz. I rzecz ważna, Anna Mieczkowska nie złamała w tym postępowaniu prawa! Poprzedni przetarg wygrała hurtownia zabawek, tak tylko przypominam.

I po czwarte, każdy może mieć swoje zdanie co do tego, jak korty funkcjonowały przez ostatnie lata. Moje jest krytyczne. Środowisko tenisowe jest podzielone i nie zmieni tego zbieranie podpisów poparcia podczas turnieju. Nie wiem jak do innych radnych, ale do mnie krytyczne sygnały docierają. Na przykład takie: „Stan siatek na kortach i zaklejony pisuar (od kwietnia ), świadczy o dzierżawcy… Nie ma atmosfery na kortach, bo liczy się tylko Biznes a tenisiści są na dalszym planie. To nie korty są na tenisówce tylko Tenisówka jest na kortach, te zdanie oddaje  wszystko. Ilu jest graczy z Kołobrzegu na listach w kategoriach wiekowych PZT…”.

Dla Anny Mieczkowskiej jest to ciekawy (w chińskim sensie) okres. Bo fermentacja zachodzi w jej środowisku. Ataki, komentarze i insynuacje, które zalewają sieć, biją w nią bezpośrednio. Mnie ta awantura nieszczególnie dziwi, ale życzliwie podpowiadam: Aniu, doprowadź to do końca.

Jacek Woźniak






reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama