Overcast Clouds

11°C

Kołobrzeg

26 lutego 2024    |    Imieniny: Bogumił, Aleksandra, Mirosława
26 lutego 2024    
    Imieniny: Bogumił, Aleksandra, Mirosława

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Będą pilnować wyborów, czyli śmiech nad urną

Jest Obywatelska Kontrola Wyborów, ta z opozycji. Rządzący też mają swój pomysł na to, żeby wybory kontrolować: Korpus Ochrony Wyborów. Zastanawiające, że i jedni, i drudzy nie wierzą w to, że wybory mogą odbyć się w demokratycznej atmosferze, w sposób uczciwy i bezstronny. Nie wierzy w to opozycja, nie wierzą w to rządzący. Zagrożenie jest inne, niż wielu może sobie wyobrazić. I już raz było to przerabiane. Ale politycy zarówno Platformy jak i PiS, mają to w nosie. Liczy się droga do koryta.

Gdy spojrzeć na znowelizowane procedury głosowania, w praktyce uniemożliwiają one jakiekolwiek cuda nad urną. Przewodniczący komisji wyborczej będzie musiał podnieść kartę i przy wszystkich przeczytać, na kogo został oddany głos. To zupełnie inne podejście, niż stosowane do niedawna. Samo to miało zapobiegać matactwom czy próbom oszustwa. Zapewne jest to jakieś zabezpieczenie. W praktyce wydłuży to liczenie głosów o całe godziny. Aż strach pomyśleć, co będzie, gdy zajdzie potrzeba ponownego przeliczenia głosów.

I teraz powstanie sztab tysięcy ludzi, których celem będzie patrzenie na ręce tym, którzy liczą. Ale ja partiom nie wierzę. Wystarczyłoby, żeby w komisjach wyborczych nie znajdowali się ludzie z przypadku dla kilkuset złotych. Wystarczyłoby, żeby mężami zaufania byli odpowiedzialni obywatele, a nie, jak to często obserwuję, partyjny beton, który, zdarza się, bezprawnie agituje pod lokalem wyborczym. A i to, dobrze, żeby tylko to, bo czasami taki mąż zaufania utnie sobie drzemkę i jak już wchodzi wyborca do lokalu, trzeba go budzić, żeby nie zdarzało się, że kontrola jest iluzoryczna - wiadomo. Przecież ktoś może sfałszować głos. A gdyby, nie daj Boże, ktoś chciałby odpytać takiego męża z obowiązujących przepisów czy procedur, to już lepiej od razu unieważnić głosowanie, bo większość z nich nie ma o tym bladego pojęcia. Jeśli już więc będą ci z kontroli, to będzie zapewne jak zawsze, będą siedzieć, albo stać i patrzeć.

Było już jednak tak, że w Polsce ogłoszono, że wybory zostały sfałszowane. To na kanwie tego, kolejne wybory zostały "wzmocnione" sztabem ludzi, który miał na celu kontrolować przebieg głosowania. W listopadzie 2014 roku obwieścił to Jarosław Kaczyński: "Wybory zostały sfałszowane. Trzeba tylko ustalić dokładnie, w jakim zakresie i kto dokładnie za to odpowiada, bo kto jest proftentem, widać gołym okiem" - argumentował lider ówczesnej opozycji. Było to w czasie wyborów samorządowych, gdy PiS przegrał wybory do sejmików. Potem, odbywał się żenujący proces podważania wyniku wyborów. Wreszcie, powołano ruch kontroli wyborów. W 2015 roku widać było poziom tych ludzi, którzy mieli "kontrolować" procedury i liczących głosy. PiS wygrał, więc wybory były uczciwe. Trudno, żeby w Polsce partia, która wybory wygrała, chciała ponownych wyborów ze względu "na jakieś" nieprawidłowości.

Teraz, dołącza do tego opozycja. Opozycja, która nie wierzy, że obywatele powołani do liczenia głosów, mogą zrobić to uczciwie, a dekadę temu wyśmiewała takie działania ze strony PiS. Nie przekonują mnie bajki o braku wiary w państwo jako takie, bo państwo nie liczy głosów. Nie ma tu jak cytować Stalina. Paranoja rządzących to jedno, łamanie konstytucji to drugie, ale robienie z obywateli idiotów możliwe jest tylko wtedy, gdy ma miejsce walka o wszystko. Bez względu na to, kto w tych wyborach przegra, przegra wszystko. I dlatego głosy obywateli trzeba policzyć co do jednego. A potem zawsze ktoś będzie mógł to kwestionować, bo jakoś porażkę trzeba będzie wytłumaczyć. A prawda jest taka, co już pisałem kilka lat temu, że warto zobaczyć, kto zatwierdza wynik wyborów i dlaczego będzie to osią niezgody. Potem dwa polskie plemiona będą mogły chwycić za kamienie. Nic innego nam nie zostanie., no chyba, że gorzki śmiech nad urną...

Robert Dziemba

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama