Light rain

8°C

Kołobrzeg

22 lutego 2024    |    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr
22 lutego 2024    
    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Platformiany ból głowy

Dziś będzie trochę o polityce, a konkretnie o układaniu list wyborczych w wyborach do Sejmu RP. Partie polityczne podchodzą do tego tematu z dużą uwagą, niejednokrotnie stosując taktyczne, psychologiczne i socjotechniczne sztuczki. W tegorocznych wyborach będzie tak samo, co pokazują przymiarki do list wyborczych w naszym okręgu. A niektórzy mają problemy, o których przeciętny wyborca nie wie. Voila!

Problemów w zasadzie nie ma Prawo i Sprawiedliwość. Partia rządząca postawi, podobnie jak cztery lata temu, na sprawdzony tercet parlamentarno-rządowy: Czesław Hoc, Paweł Szefernaker i Małgorzata Golińska. Jeżeli listę uzupełnią doświadczeni samorządowcy Zjednoczonej Prawicy plus jakiś autorytet społeczny (np. OSP lub KGW) lub akademicki, to przy obecnych notowaniach partii, bez problemów obronią dotychczasowe trzy mandaty (nasz okręg to 8 mandatów).

Ogromny problem ma Trzecia Droga, bo czy ktoś jest w stanie wymienić choćby jednego przedstawiciela PSL lub Polski 2050, który w koszalińskim okręgu przebiłby się do świadomości publicznej? Jest co prawda poseł Radosław Lubczyk, ale w tej kadencji nie wykazał się niczym szczególnym. Ludowców trawi większy problem. Masowo odchodzą od nich, albo są wyrzucani działacze, którym nie odpowiada styl przywództwa w regionie, który reprezentuje poseł Jarosław Rzepa. Przechodzą do Koalicji Samorządowej. Pod próg w naszym okręgu zepchnie ich Platforma Obywatelska, poprzez swój wist, ale o tym na końcu.

Nie mniejszy problem ma Lewica. Dziś posłem z naszego okręgu jest Małgorzata Prokop-Paczkowska, która z regionem koszalińskim raczej związana nie jest. Na lidera listy wyborczej mocno forsuje ją Robert Biedroń, któremu przypasowały skrajne poglądy pani poseł, która dzieli się nimi w ogólnopolskich mediach, z różnym skutkiem. Krzywo patrzą na nią rodzimi działacze, którzy przez skórę czują zbliżającą się porażkę, którą zgotuje im, a jakże, Platforma Obywatelska swoim wistem (tak, za chwilę wyjaśnię). Przy pani Paczkowskiej nie chcą ustawić się na liście znani, regionalni działacze samorządowi. Jestem w stanie zrozumieć ich postawę i determinację. Dziś lewicy jako lider listy nie jest potrzebny spadochroniarz z innego okręgu, ale silny, lokalny, rozpoznawalny przedstawiciel. Bo tylko taki ma szansę ściągnąć na listę pozostałych lokalnych liderów samorządowych, jak J. Kuś (wicestarosta kołobrzeski), M. Majka (starosta świdwiński), S. Cybula (starosta drawski), W. Dymecka. I powalczyć z Platformą, a w zasadzie jej liderem listy, o głosy lewicowych wyborców (wyjaśnię za chwilę). Dziś jedynym człowiekiem lewicy, który byłby w stanie stanąć na czele ich drużyny jest Stanisław Wziątek. Bardzo sprawny politycznie, a na dodatek mister elegantiarum. Bez niego i pozostałych, których wymieniłem powyżej, lewica w naszym okręgu pójdzie „pod lód”. Przez Platformę.

Nie znam liderów Konfederacji w naszym okręgu. Nikt, za wyjątkiem młodego człowieka z Kołobrzegu, który być może zasili listę wyborczą tej formacji (Mateusz Wojtaszewski), nie rzucił mi się w oczy. Ale ich notowania są na tyle wysokie, że po raz pierwszy w naszym okręgu mają szansę na mandat poselski. Dzięki Platformie.

No i teraz oni – Platforma Obywatelska, która w naszym okręgu mocno namiesza na opozycji. W ciągu ostatnich 4 lat w PO nie wyrósł żaden polityk na miarę Sebastiana Karpiniuka. Obecni posłowie nie wybili się ponad przeciętność, żeby nie powiedzieć, że w ogóle się nie wybili. Nie twierdzę, że nie pracowali sumiennie w Sejmie, ale wybory wygrywa się poprzez wyrazistość, a nie mrówczą pracę, chyba, że ta mrówcza praca jest wyrazista. A tak nie było. Bo z czego wyrazistego zasłynął nasz lokalny poseł PO Marek Hok? Mógłby ktoś coś wymienić? Tak, wiem, było o nim głośno, gdy zagłosował za votum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego, ale jak sam przyznał: „przez pomyłkę” i złożył oświadczenie do protokołu z posiedzenia Sejmu. Ale głosowania w ten sposób się nie zmienia. Coś jeszcze?

Jedyną osobą, która w naszym okręgu wyborczym wybiła się ponad medialną przeciętność jest … Anna Mieczkowska. Ale jej do Sejmu kandydować nie pozwolili. Ma bronić ostatniego bastionu PO w wyborach samorządowych. Bo Kołobrzeg jest jedynym i ostatnim miastem w województwie zachodniopomorskim, gdzie prezydent ma legitymację PO. Pozostali są niezależni, a większość związała się z Koalicją Samorządową Piotra Krzystka – prezydenta Szczecina.

Dlatego, żeby nie dostać srogiego łomotu od PiS, trzeba było ściągnąć do naszego okręgu kogoś rozpoznawalnego, lubianego, wyrazistego i dającego gwarancję dobrego wyniku. Platforma Obywatelska postawiła na lidera listy w osobie … Bartosza Arłukowicza! To właśnie B. Arłukowicz jest koszmarem sennym działaczy Trzeciej Drogi i Lewicy, gdyż oprócz osobistego wdzięku i niemałej popularności, ma za zadanie „wykosić” głosy opozycyjnego wyborcy, od lewa, do centrum.

Ciekawie wygląda wstępny układ personalny listy PO (czy może raczej KO, bo pod takim szyldem pewnie pójdą do wyborów). W tej formacji obowiązuje zasada suwaka, czyli na liście naprzemiennie umieszcza się kobiety i mężczyzn. Jeżeli jedynką jest kobieta, to dwójką będzie mężczyzna i odwrotnie. Zacznijmy od mężczyzn. Na trzeciej lokacie będzie poseł Piotr Zietarski z Koszalina, o piąte walczy J. Hardie-Douglas ze Szczecinka, ale podobno nie dla siebie. Gdzie w tej układance jest miejsce dla Marka Hoka? Jeszcze ciekawiej przedstawia się układ pań. Na tej liście znalazło się miejsce dla Anny Bańkowskiej, szefowej PO w Kołobrzegu, która jest również członkiem Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego. Lubi ją szef PO w regionie Olgierd Geblewicz. Lokalni działacze już niekoniecznie, co widać po nastrojach w PO (jakieś spektakularne rezygnacje, szemranie pokątne). Bo Anna Bańkowska przymierzana jest do miejsca drugiego na liście! A to oznacza, że pozycja posła Hoka jest słabiutka jak nigdy i może skończyć się tym, że w ogóle nie wystartuje. Ewentualne zdobycie mandatu przez A. Bańkowską … radykalnie zmieni przyszłe plany polityczne Anny Mieczkowskiej, o czym wszyscy doskonale wiedzą i stąd niektórzy mają ból głowy. Wie też o tym A. Bańkowska, dlatego ostatnimi czasy jej aktywność jest wyjątkowo mocna, ale osamotniona. Dochodzą mnie słuchy, że „drużyna pierścienia” próbowała wpłynąć na władze PO, żeby „dwójkę” dać Emilii Bury z Białogardu (burmistrz), ale nie spotkało się to ze zrozumieniem. Ale „KOrnik ryje dziurę w drzewie” – jak śpiewa Perfect.

Dla kołobrzeskich działaczy PO mam taką radę. Gdy namaściliście p. Bańkowską na szefową struktur, a potem ją wybraliście wbrew T. Tamborskiemu, to nie wybraliście sobie na przewodniczącą marionetki, którą będziecie pociągać za sznurki, ale kobietę, która gdzieś tam zawsze była trochę ambitna. Radzi sobie jak radzi, bo narzekacie, ale wydeptała sobie ścieżkę do kariery, czyli pozycję na liście do Sejmu. I to skutecznie. Zjechała wzdłuż i wszerz gminy naszego okręgu, i stała się już trochę rozpoznawalna. Więc jej pomóżcie i nie wbijajcie noża w plecy. Bo Kołobrzeg może w ogóle stracić posła z tej strony sceny politycznej. A na ból głowy zalecam tabletki. Ja ich za Was brał nie będę.

Jacek Woźniak

PS. Na ulicach miast pojawiły się banery Bartosza Arłukowicza. W Kołobrzegu też.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama