Light rain

8°C

Kołobrzeg

22 lutego 2024    |    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr
22 lutego 2024    
    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Żeby żadąć czystości, już nie wystarczy sprzątać samemu

Spacerowałem w Wielkanoc w Kołobrzegu. Muszę przyznać, że w wielu miejscach było brudno. Niektóre miejsca można zrozumieć, tam po prostu po zimie nie zdążono posprzątać. Śnieg się roztopił i wiadomo... Ale nie brakuje miejsc, gdzie faktycznie jest coraz brudniej. Problem ten dotyczy wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni, które mają dość duże nieruchomości, często otwarte, a koszty utrzymania czystości znacznie wzrosły. Powstaje jednak pytanie: jak to się dzieje, że jesteśmy społeczeństwem, które deklaruje, że chce czystości, ale brudzi na potęgę.

Odwiedzanie przez naszych reporterów zapomnianych zakątków Kołobrzegu następuje każdego roku na wiosnę. Nie brakuje takich miejsc, gdzie można zobaczyć, że jest gospodarz, że jest czysto. Są jednak i takie, które mają właściciela, ale porządek to był tam dawno temu. Oczywiście, łatwo krytykować właściciela terenów, ale prawda jest taka, że ten ktoś (albo grupa ludzi), sama nie przywiozła sobie materaca, puszek po piwie czy butelek po wódce, o innych śmieciach nie wspominając.

A żeby tylko o wyrzucane drobne śmieci chodziło, jakby nie można ich wyrzucić do śmietnika. Regularnie obserwuję zabawę, która podlega na podrzucaniu śmieci obok śmietników. Ktoś wymienia kibel i wyrzuca go obok śmietnika. Meble kuchenne - gdzie jest ich miejsce? Obok śmietnika. Kto podrzuca? Tego nie robi babcia Zosia, bo boi się, że zarejestruje to kamera i dostanie mandat. Babcia zamawia samochód, prosi kogoś z rodzi i wywozi to na kompostownię. Ale właściciel dużej firmy ma to w nosie, ma prawników, stać go na to, żeby nie wywozić swoich odpadów. Przecież nie nikt nie wydrukuje jego zdjęcia z napisem "brudas podwórkowy" i nie wywiesi na klatkach, bo to naruszenie danych osobowych. A tak każdy by wiedział, kto podrzuca śmieci i powiedział takiemu komuś kilka słów. A tak, żyjemy w błogiej nieświadomości, chroniąc sami siebie przed głupotą innych. I z tego radosnego spokoju wyrywa nas żółta kartka z magistratu za niesortowane śmieci.

Prawda jest też taka, że te śmieci miały być wspólne. Mieliśmy płacić jakiś podatek i śmieci miały być od nas zabierane. Pamiętam to doskonale, bo dziennikarzom na konferencji mówił o tym wiceminister Stanisław Gawłowski. Jeden z naszych czytelników pisze natomiast tak (pisownia oryginalna): "Dlaczego miasto od poczatku roku wprowadzilo oplaty za wlasny wywoz segregowanycg gabarytow przez mieszakncow do punktu odbioru w Korzyscienku? Do konca 2022 kto chciqal byc w zgodzie z utzrymywaniem poerzadku naswoich dzielnicach nie czekajac na odbior gabarytow mogl za darmo z deklaracja zawiezc gabaryty do punku odbioru I NADMIENIAM BYLO TO ZA DARMO. Niestety od poczatku roku jset limit 200 kg na rok a potemm ponad 1000 zl od tony.  Gdy ktos chce wywiez kanpe, meble zostaje ukarany , gdzie tu polityka ??? A potem fotopulapki....".

Śmieci podrzucamy, a śmiecimy jak popadnie, byle oczywiście nie u siebie. I być może - ale zaznaczam to - być może, uważamy się za takich czyściochów. Na koniec, chcemy żeby czysto było wszędzie i liczymy na to, że to jakoś samo się zrobi, że może grupka naiwnych uczniów w ramach akcji sprzątania świata posprząta. Było kiedyś takie hasło, za starych minionych lat: "Żądasz czystości, zachowaj ją sam". Dziś to już nie wystarczy. Poczucie tego, że to nie my śmiecimy, tylko turyści, albo ludki z innej dzielnicy, jest zbyt dużą pokusą wymówki, żeby zrobić coś wspólnie dla nasz wszystkich. To samo z siebie pachnie komuną, a nie demokracją. W komunie śmieci były wspólne. W demokraci też są wspólne, tyle, że nikt nie może zmusić nas do sprzątania...

Robert Dziemba

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama