Overcast Clouds

7°C

Kołobrzeg

21 lutego 2024    |    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus
21 lutego 2024    
    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mecenas Stępień: Internet zabił mnie 500 razy

Z ławy obrońcy i kibica (103)

W gronie znajomych dyskutowaliśmy na temat internetu oraz, że przygotowana jest ustawa (ponad 300 stron plus 17 000 stron uzasadnienia), która próbuje ograniczyć Internet, a nawet umożliwić jego wyłączenie. Nikt na ten temat nie zabiera głosu. W czasie rozmowy padła propozycja, aby utworzyć jakieś ciało złożone z ludzi mądrych, którzy eliminowaliby z internetu nieprawdziwe informacje. Jestem całkowicie przeciwny tego rodzaju pomysłom. Internet powinien być całkowicie wolny i pozbawiony jakiejkolwiek cenzury. Niestety tak nie jest, bo 11 lutego zamknięto portal Najwyższego Czasu i nikt nie wie, kto to zrobił. Uważam, że każdy ma prawo pisać w internecie, a jedynym ograniczeniem są dobra osobiste innych ludzi. Jeśli ktoś nie zgadza się, aby naruszano jego dobre imię, to od tego jest sąd.

Zalew informacji w internecie powoduje, że powinniśmy szczególnie ostrożnie podchodzić do prezentowanych w nim treści. Przekonałem się o tym, gdy wbiłem hasło ,,hipotermia”. Przeczytałem kilka pozycji, które wyświetliły się na początku i z wrażenia wbiło mnie w fotel. Na portalu WP abc zdrowia jest artykuł napisany przez Aleksandrę Miłosz i Paulę Jakubasik (16.04.2015) z zaznaczeniem, że został on zweryfikowany przez eksperta dr n.med. Monikę Łukasiewicz, specjalistkę chorób wewnętrznych i diabetologii. W części ,,Przyczyny hipotermii” autorki piszą, cyt.: "Przyjmuje się, że w wodzie o temperaturze 4°C przeciętny człowiek może przeżyć 4 minuty, a w tej która ma 1°C zaledwie minutę”. Na stronie medonet.pl odnośnie hipotermii artykuł nie jest podpisany, ale zaznaczono, że powstał po konsultacji medycznej lek. Pawła Żmuda Trzebiatowskiego. Autor ,,Redakcja Midonet” pisze: "Co się dzieje, gdy temperatura ludzkiego ciała spada w przypadku zanurzenia całego ciała w wodzie o temperaturze 4°C, przeciętny człowiek jest w stanie utrzymać przytomność jedynie ok. 5 minut.. Niedługo po tym następuje śmierć spowodowana hipotermią”.

Po przeczytaniu tych rewelacji przerażenie podniosło mi włosy na głowie. Zbiorowy autor nie podał, po ilu konkretnie minutach następuje śmierć, ale skoro niedługo, to zapewne 8 minut i koniec nieunikniony. Uważam, że jestem ,,przeciętnym człowiekiem” odnośnie stanu zdrowia. Miałem kilka ciężkich operacji i raczej nie jestem okazem zdrowia fizycznego, a w szczególności nie posiadam żadnych nadzwyczajnych właściwości i odporności na zimno. Wprost przeciwnie – zaliczam się do osób ciepłolubnych i unikam brania zimnego prysznica. Jednakże od 11 lat kąpię się w morzu w okresie od października do końca kwietnia około 2 razy w tygodniu. Dokładnie nie policzyłem, ale zapewne co najmniej 500 razy wchodziłem do wody o temperaturze 4°C lub niższej. Z kolegami morsami przebywamy w zimnej wodzie zanurzeni po szyję średnio około 12 minut, a zdarza się nawet, że 20 minut. Według redakcji medonet za każdym razem powinienem tracić przytomność po 5 minutach, a niedługo po tym powinienem być już w lepszym świecie i to 500 razy. W czasie tych 500 wspólnych kąpieli nie zauważyłem, aby któryś z kolegów lub koleżanek po 5 minutach utracił przytomność. Cytowany na początku portal WP abc zdrowia uważa, że zgon następuje już po 4 minutach, a w wodzie o temperaturze 1°C już po 1 minucie. Wielokrotnie kąpałem się w wodzie o temperaturze 1°C  i po 10-15 minutach wychodziłem z uśmiechem na ustach, bo zimna woda wyzwala endorfiny i nie zobaczycie smutnego morsa. Przywołani wyżej autorzy z abc zdrowie twierdzą, że cyt: "Uczucie zimna powoduje, że nasze ciało zaczyna drżeć, mamy zimne dłonie i stopy. Objawem hipotermii są dreszcze, ponieważ organizm chcąc zachować prawidłowe funkcjonowanie wszystkich organów stara się pobudzić mięśnie do ruchu”.

Czy to jest prawda -  każdy może się sam naocznie przekonać, a wystarczy przyjść w środę lub piątek o 18.00, a w niedzielę o 12.00 na kołobrzeską plażę po prawej stronie mola. Można stwierdzić, czy któryś z morsów po pobycie przez 10 minut w wodzie ma dreszcze i trzęsie się z zimna. Przez wiele lat Kołobrzeg organizował zloty morsów i równocześnie do wody wchodziło ponad tysiąc osób. Nie było przypadku hipotermii. Nasz klub organizuje wyjazdy do innych miejscowości na Zloty Morsów. Nikt nigdy nie słyszał, aby ktoś doznał hipotermii. Czy to przypadek, szczęśliwy traf, czy też reguła?

Przeglądając Internet natrafiłem w "wp.pl" na artykuł pt. "Hipotermia i odmrożenia” sygnowany przez dr n.med. Joannę Jędryś, która pisze, aby stosować środki ostrożności, cyt.: "unikanie długiego przebywania na zewnątrz lub kąpieli w zbiornikach wodnych w niskiej temperaturze”. Jak się okazuje tytuł naukowy nie chroni przed pisaniem banialuk. Ja nie unikam kąpieli w zbiornikach wodnych w niskiej temperaturze i dzięki temu mój stan zdrowia jest zdecydowanie lepszy aniżeli gdybym takich kąpieli unikał.

Z przykrością należy stwierdzić, że lekarze nie mają zielonego pojęcia na temat morsowania i brak podstawowej wiedzy powoduje, że piszą rzeczy oczywiście nieprawdziwe. Kilka lat temu nasz klub zorganizował konferencję naukową poświęconą morsowaniu. Kilku profesorów medycyny przeprowadziło gruntowne badania morsów, badając ich różne parametry. Swoje wyniki badań przedstawiali przez 3 lata (2013-2015) na otwartych dla publiczności konferencjach naukowych w Kołobrzegu. Referaty naukowców zostały wydane w formie książkowej. A teraz pytanie. Ilu lekarzy z Kołobrzegu przyszło na konferencję naukową, którą mieli za darmo pod nosem? Odpowiedź jest okrągła, bo wyraża się cyfrą ,,0”. Żadnemu kołobrzeskiemu lekarzowi nie przyszło do głowy, aby zdobyć rzeczywistą naukową wiedzę o morsowaniu.

Podsumowaniem trzyletniego cyklu konferencji jest książka „Wpływ morsowania na organizm człowieka” zawierająca niektóre artykuły naukowe przygotowywane na konferencję w latach 2013, 2014, 2015. Książkę otwiera przedmowa redaktorów Hanny Krauss i Ryszarda Woźniaka, a poszczególne artykuły noszą tytuły: „Historia kąpieli wodnych”; „Czy to dla zdrowia, czy dla uciechy morsy zimą pływają?”; „Termoregulacja organizmów stałocieplnych”; „Wpływ hipotermii na organizm człowieka, czyli co się stanie, gdy mors utknie w przeręblu?”; „Mechanizmy adaptacyjne i zdrowotne skutki morsowania”; „Morsowanie a dieta”; „Wybrane zagadnienia treningu”; „Układ odpornościowy- „biała armia” i jej metody walki u morsów”; „Stres oksydacyjny u osób korzystających z kąpieli zimowych”; „Morsowanie – viagra XXI wieku?”; „Rola Kołobrzeskiego Klubu Morsów w animacji nadmorskiej turystyki aktywnej”. Autorami są wybitni naukowcy między innymi dr hab. med. Hanna Krauss prof. UM i dr hab. med. Jacek Piątek prof. UM z Katedry i Zakładu Fizjologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, dr hab. n. med. Paweł Bogdański z Katedry Chorób Wewnętrznych, Zaburzeń Metabolicznych i Nadciśnienia Tętniczego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, dr hab. n. med. Alina Woźniak prof. UMK i dr hab. n. med. Celestyna Mila-Kierzenkowska z Katedry Biologii Medycznej Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wszystkie artykuły są interesujące. Moją uwagę zwrócił artykuł „Mechanizmy adaptacyjne i zdrowotne skutki morsowania” autorstwa Zuzanny Chęcińskiej, Emilii Korek i Marty Jaskuła-Błaszak. Już na wstępie autorki wymieniają korzyści z zimowych kąpieli, do których zaliczają poprawę wydolności układu sercowo-naczyniowego, zwiększenie odporności organizmu na infekcje wirusowe, szczególnie przeziębienia, zmniejszenie objawów niektórych schorzeń (na przykład astmy i schorzeń reumatycznych), zahartowanie ciała, lepsze ukrwienie skóry, lepszą regulację i bardziej długotrwałą produkcję ciepła (termogeneza), zwiększenie tolerancji na niskie temperatury, poprawę nastroju i przeciwdziałanie stanom depresyjnym. W dalszej części autorki stwierdzają, że: „Z raportu naukowców opublikowanego w czasopiśmie „Medical Hypothesis” wynika, że regularny kontakt z zimną wodą powoduje wykształcenie się odporności na niskie temperatury. Ponadto po wejściu do wody wydzielają się endorfiny, zwane „hormonami szczęścia”, które wywołują błogostan oraz działają podobnie do morfiny, powodując zmniejszenie bólu. Po wyjściu z wody zakres ruchu stawów znacznie się zwiększa i taki stan utrzymuje się przez kilka godzin. Morsowanie w morzu to również zabieg pielęgnujący urodę. Szczególnie panie wchodzą zimą do wody dla urody. Słona woda działa na skórę wygładzająco, nawilżająco i poprawia ukrwienie. Ma działanie także odprężające, usuwa stres i zmęczenie. Regularne kąpiele w słonej zimnej wodzie zaleca się także osobom, które mają kłopoty ze skórą, gdy cierpią na schorzenia dermatologiczne i alergie.”

Mógłbym jeszcze długo cytować różne naukowe artykuły zawarte w tej książce. Żaden z tych artykułów nie zaprzecza, że morsowanie jest korzystne dla ludzkiego organizmu. Oczywiście pod warunkiem, że zachowa się zwykłą rozwagę. Przede wszystkim należy dobrze się rozgrzać przed kąpielą, wykonując ćwiczenia gimnastyczne, biegając, czy też tańcząc przy muzyce. Początkujący do wody wchodzą na krótko, minutę–dwie, a następne wejścia są coraz dłuższe. Po wyjściu z wody trzeba się wytrzeć, ubrać i kontynuować gimnastykę. Zbawiennych i dobroczynnych skutków morsowania doświadczyłem na samym sobie, gdyż przed 2011 rokiem cierpiałem na przewlekłe zapalenie zatok ze wszystkimi możliwymi powikłaniami, na przykład ustawicznym bólem głowy. Od 12 lat nie byłem ani razu u znakomitego laryngologa Tadeusza Kunysza. Trudno, musi sobie dawać radę bez byłego stałego pacjenta. Stwierdziłem radykalne poprawienie krążenia w nogach i de facto nie wiem co to są przeziębienia, katary, etc.

W Klubie Morsów żegnamy się ,,do zanurzenia”. Więc zapraszam na plażę i zapewniam, że po pięciu minutach w zimnej wodzie nikt nie traci przytomności.  

Adwokat Edward Stępień

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama