Kobiety w „Solidarności”... Walkę o wolną Polskę prowadziły też kobiety, również w Kołobrzegu. Jedną z nich była Władysława Refermat.
Działalność na rzecz niepodległości nie była przywilejem wyłącznie męskim. Prawie wszyscy działacze „Solidarności” lat 80-tych podkreślają rolę swoich żon. Takim znako-mitym przykładem może być Joanna Duda-Gwiazda czy też żona Bogdana Borusewicza – Alina Pieńkowska. Prawdziwą ikoną „Solidarności” była Anna Walentynowicz. W stanie wojennym wiele kobiet internowano i utworzono dla nich specjalne ośrodki w Gołdapi czy Darłówku. Na naszym terenie najbardziej zaangażowaną w obronę ludzi „Solidarności” była adwokat Anna Bogucka-Skowrońska ze Słupska, a szefową Biskupiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom była Gabriela Cwojdzińska. W Kołobrzegu bardzo aktywnymi działaczkami „Solidarności” była Ewa Bryl, Zbigniewa Buszta, Leokadia Dybalska, Elżbieta Garbacz, Jadwiga Maj, Elżbieta Niewiaromska, Katarzyna Paciorkowska, Zofia Szymańska, Anna Wernerowicz. Biogramy tych wspaniałych kobiet umieściłem w swojej książce „Kołobrzeg-twierdza Solidarności” odpowiednio na stronach: 398, 400, 401, 402, 412, 417, 419, 428, 432. Specjalny rozdział poświęciłem Irmgardzie Szarawarskiej, która została skazana na trzy lata pozbawienia wolności, a Grażyna Grudnik została postawiona w stan oskarżenia za rzekomą napaść na funkcjonariuszy WSW.
Przez karty książki przewijają się nazwiska Urszuli Gazdur, Krystyny Kozak, Elżbiety Kminikowskiej, Łucji Końko, Haliny Kościelniak, Danuty Kowalczyk, Wandy Nowakowskiej, Aliny Sokołowskiej i wielu innych, których nie sposób wymienić. Po wydaniu książki w dalszym ciągu prowadziłem badania archiwalne, których rezultatem są odnalezione materiały zgromadzone w Kwestionariuszu Ewidencyjnym (KE) kryptonim „Za-pora”. Dotyczą one działaczy „Solidarności” w Kołobrzeskim Przedsiębiorstwie Tury-stycznym „Bałtywia”. Inwigilacji poddani zostali czołowi aktywiści, tj. Grażyna Nowak, Danuta Górna, Zdzisław Lis, Wacław Wiśniewski, ale przede wszystkim główną uwagę skierowano na Władysławę Refermat, którą uznano za najbardziej bojową działaczkę. KE „Zapora” założona została po wprowadzeniu stanu wojennego w dniu 14 czerwca 1982 roku przez podporucznika Hadasia Zbigniewa z Grupy Operacyjnej Kołobrzeg, Wydziału II Bałtyckiej Brygady WOP. Jako powód wszczęcia inwigilacji Hadaś podał wrogie ustosunkowanie Władysławy Refermat do rządu PRL, jak również, że po wprowadzeniu stanu wojennego nie zaprzestała działalności w zawieszonym związku „Solidarności” przy KPT „Bałtywia” w Kołobrzegu. W sporządzonym planie prowadzenia KE „Zapora” jego autor podkreślił, że pani Władysława była jedną z założycielek NSZZ „Solidarność” przy KPT „Bałtywia” w Kołobrzegu, a w sierpniu 1981 roku na wniosek Komisji Zakładowej przeniesiona została do pracy związkowej i od tego momentu jej aktywność nasiliła się . W okresie legalnej działalności związku utrzymywała ścisły kontakt z Międzyzakładowym Komitetem Założycielskim NSZZ „Solidarność” w Kołobrzegu. Zajmowała się między innymi rozpowszechnianiem wszelkiego rodzaju ulotek, a w działalności tej pomagały jej koleżanki z pracy Danuta Górna i Grażyna Nowak. Według oceny Hadasia „swoje poglądy i stanowisko utożsamiała jednoznacznie popierając ekstremistów Solidarności”. Z materiałów, jakimi wojskowa bezpieka dysponowała wynikało, że po wprowadzeniu stanu wojennego Władysława Refermat nie zaprzestała działalności związkowej i jest wrogo ustosunkowana do ustroju. Ponadto podejrzewano, że organizuje ona konspiracyjne zebrania na terenie KPT „Bałtywia” z niektórymi członkami związku, a swoimi wypowiedziami wprowadza ferment wśród pracowników i powoduje wzrost niepokoju i napięcia społeczne. Ocena ta doprowadziła Hadasia Zbigniewa do postulowania objęcia kobiety ścisłą inwigilacją. Miał być wykorzystany tajny współpracownik (TW) o kryptonimie „Oset”, który był oceniany jako źródło sprawdzone i pozytywnie ustosunkowane do organów WOP, a także rozumiejące sytuację w kraju. Główną zaletą TW „Oset” była możliwość śledzenia Pani Refermat w miejscu pracy i kontrolowanie jej kontaktów i wypowiedzi. Ponadto do obserwacji Hadaś zamierzał wykorzystać kontakt operacyjny (KO) o pseudonimie „ Ewa”, która była lojalna w stosunku do organów WOP, a dotychczas przekazane informacje polegały na prawdzie. W specyficznym esbeckim języku Hadaś napisał, że KO „Ewa” ma „dotarcie do figurantów w miejscu pracy, a tym samym może realizować postawione zadania”. Hadaś nakazał TW „Oset” i KO „Ewa” śledzić zachowanie się i wypowiedzi, nawiązywane kontakty, a w szczególności: - ujawnić organizowanie konspiracyjnych zebrań; - ustalić fakty prowadzenia wrogiej propagandy i rozpowszechnianie ulotek o antyrzą-dowej i antyradzieckiej treści.
W pisemnym planie Hadaś przewidział, że dokona szczegółowego instruktażu dla TW „Oset” i KO „Ewa” i określi linię postępowania obu donosicieli.
Czytając szereg podobnych materiałów wytworzonych przez SB prawie w każdym przypadku esbecy podkreślają lojalność jako główną cechę zwerbowanych donosicieli. Ob-serwując rozprawy lustracyjne osób, którym zarzuca się tajną współpracę, dochodzę do wniosku, że owa lojalność sprzed trzydziestu laty przetrwała próbę czasu i trwa do dzisiaj. Esbecy prawie bez wyjątku chronią swoich szpicli. Chciałbym zapytać Hadasia Zbigniewa, który jest obecnie spokojnym obywatelem Kołobrzegu, w jaki sposób zwerbował TW „Oset” i KO „Ewa”, czy ich lojalność przetrwała próbę czasu, a także kim byli jego pomocnicy. Oczekuję, że wypowie się na łamach tego forum, bo jak dotychczas funkcjonariusze tajnej policji zachowują milczenie.
Powracając do głównego wątku, Hadaś Zbigniew zaplanował również śledzenie pani Refermat w miejscu jej zamieszkania oraz zastrzeżenie w biurze paszportów ewentualny jej wyjazd za granicę. W aktach znajduje się kilka szczegółowych relacji TW „Oset”. Do spotkań z Hadasiem dochodziło w miejscu jego pracy oraz w parku nadmorskim i w tajnym lokalu kontaktowym „Skała”. Z tej ostatniej okoliczności można wyprowadzić wniosek, że TW „Oset” był szczególnie sprawdzonym i zaufanym donosicielem, gdyż tylko takich „wprowadzano” do tajnych lokali kontaktowych, a oficer musiał mieć wyraźną zgodę swoich przełożonych. Z relacji TW „Oset” wynikało, że przed wprowadzeniem stanu wojennego „Solidarność” odgrywała dominującą rolę w KPT „Bałtywia”, a jej członkowie uważali siebie za cyt. „jedynych przedstawicieli klasy panującej”. Natomiast członkowie PZPR i organizacja partyjna przeżywała ciężkie chwile. Po wprowadzeniu stanu wojennego aktywni działacze „Solidarności” zostali zwolnieni z pracy, bądź przeniesieni na inne gorsze stanowiska, a także przeprowadzano z nimi rozmowy ostrzegawcze. Według TW „Oset”, do osób najaktywniejszych zaliczała się Grażyna Nowak, która głosiła antypaństwowe i antyradzieckie hasła, oraz zajmowała się rozwieszaniem plakatów i ulotek o wrogiej treści. Inną aktywną działaczką była Danuta Górna, która według TW „Oset” odznaczała się ekstremistycznymi poglądami w działalności związkowej, była wrogiem PZPR i utrzymywała ścisłe kontakty z MKZ Kołobrzeg. Miała dar zjednywania sobie ludzi, co pomagało jej zwiększać szeregi „Solidarności”, a po wprowadzeniu stanu wojennego okazywała niezadowolenie i domagała się reaktywowania związku. Zdzisława Lisa charakteryzował jako typowego ekstremistę, który był zagorzałym przeciwnikiem PZPR. O Władysławie Refermat twierdził, że nie pogodziła się z rzeczywistością stanu wojennego oraz cechuje ją duża przebiegłość i zapobiegliwość. Zdaniem TW „Oset”, zachowuje się ona bardzo podejrzanie, a na zapleczu hotelu „Skanpol” organizuje różnego rodzaju tajne zebrania dla personelu, w których uczestniczą 4-6 osobowe grupki ludzi. Pomimo starań TW „Oset” nie mógł ustalić osób uczestniczących w tych zebraniach, ani też co było ich tematem. Władysława Refermat wypowiadała się, że stan wojenny godzi w podstawowe interesy ludzi pracy, jest zupełnie niepotrzebny oraz pozbawił wszystkich możliwości wypowiadania swoich myśli i ograniczył swobody obywatelskie. Według opinii KO „Ewa” Władysława Refermat wywiązuje się ze swoich obowiązków służbowych dobrze, ale powinno się ją wyrzucić z pracy za głoszone poglądy, cyt. „w tonie rozgoryczenia i antypatii do wojska oraz milicji”. KO „Ewa” meldowała Hadasiowi, że Władysława Refermat utrzymuje kontakty ze Stanisławą Adamiec z kierowniczką piętra w hotelu „Solny” i są one bardzo podejrzane. W jednym z kolejnych meldunków TW „Oset” informował, że Władysława Refermat jest nadal niezadowolona z istniejącego stanu wojennego i nosi przypięty „emblemat sakralny”. Ponadto codziennie można ją spotkać pod katedrą modlącą się i zapalającą świeczki za poległych górników w czasie zajść w kopalni „Wujek”. Z informacji wynikało, że Władysława Refermat jak również obserwowane jej koleżanki Górna i Nowak nie zmieniły swoich zapatrywań i poglądów. Osoby te szczególnie uaktywniły się pod koniec sierpnia 1982 roku po protestach w wielu miastach w Polsce. Zauważono, że Refermat, Górna i Wiśniewski uczestniczyli w manifestacji patriotycznej w dniu 31 sierpnia 1982 roku przed konkatedrą w Kołobrzegu.
W miarę upływu czasu TW „Oset” i KO „Ewa” miały coraz mniej relacji o obserwowanych osobach, ponieważ stały się bardziej skryte i zachowywały się jakby nabrały „wody w usta”. Kobiety przestały rozmawiać z kimkolwiek na tematy związane z polityką rządu, sytuacją w kraju, organizowanymi związkami zawodowymi i stanem wojennym. W styczniu 1983 roku Hadaś Zbigniew napisał wniosek o przekazanie KE „Zapora” według właściwości do Służby Bezpieczeństwa, gdyż hotel „Skanpol”, gdzie pracowała Władysława Refermat i jej koleżanki, jest „zabezpieczany” przez wydział paszportów, który stanowił komórkę organizacyjną SB. Wraz z przekazaniem sprawy przekazano tajnego współpracownika o pseudonimie „Oset”. Dalsze prowadzenie sprawy przejął młodszy chorąży Lech Kraska. Stwierdził on, że Władysława Refermat przeszła na emeryturę, a tym samym należy zakończyć formalnie sprawę jej inwigilacji w miejscu pracy.
Nawiązałem kontakt z pozytywnymi bohaterami tego artykułu i mam nadzieję w drugiej jego części przedstawić ich stanowisko. Dowiemy się od naocznych świadków, jak z ich punktu widzenia przedstawiała się działalność „Solidarności” w KPT „Bałtywia”.
Bardzo jestem ciekaw kto to był: TW Oset i KO Ewa, dlaczego pan mecenas nie podaje nam nazwisk tych osób? Czy obowiązuje go jakaś tajemnica? Chyba już po tylu latach możemy w końcu dowiedzieć się kto donosił esbekom na wspólpracowników. Panie mecenasie czekamy na informacje w tej sprawie.
Dosyć!! Dosyć oczerniania ludzi lewicy. Że tylko oni są winni, że tylko oni robili źle. Tymczasem robili to dla wielkiej idei sprawiedliwości społecznej, dla społeczeństwa, dla jego dobrobytu, rozwoju, pomyślności. Chcieli utrzymać ład i porządek - i za to dziś się na nich pluje !? Macie dziś, co chcieli solidaruchy - ludzie po śmietniku grzebią za jedzeniem, pracy ni ma, fabryk ni ma, nic ni ma.... Tym esbekom się POMNIK NALEŻY, a nie takie kalumnie.... To byli PRAWDZIWI PATRIOCI POLSCY, a nie te warchoły z "S"!
I jeszcze jedna sprawa - jak przez Solidarność wpadliśmy w kryzys w latach siedemdziesiątych (tak, kartki na jedzenie,buty czy fajki to ich robota) - to jedyny kraj, jaki nam pomógł, to ZSRR. I nikt tego dziś nie docenia. Nawet słowa dziękuję nikt nie powie!! Wszyscy tylko by pluli na Breżniewa czy Czernienkę.. A tym politykom nawet Waszyngton czy Napoleon do pięt nie dorastają.... Ech, swołocz niewdzięczna... job jeich mac...
I jeszcze jedna sprawa - jak przez Solidarność wpadliśmy w kryzys w latach siedemdziesiątych (tak, kartki na jedzenie,buty czy fajki to ich robota) - to jedyny kraj, jaki nam pomógł, to ZSRR. I nikt tego dziś nie docenia. Nawet słowa dziękuję nikt nie powie!! Wszyscy tylko by pluli na Breżniewa czy Czernienkę.. A tym politykom nawet Waszyngton czy Napoleon do pięt nie dorastają.... Ech, swołocz niewdzięczna... job jeich mac...
Masz całkowitą rację.Dziękuję ci tow. Lenin, Dzierżyński, Beria, Stalin. Gdyby ni ci cholerni imperialiści mielibyśmy dobrobyt i sielankę. WSTAŃ LENINIE POLSKA GINIE.
Dosyć!! Dosyć oczerniania ludzi lewicy. Że tylko oni są winni, że tylko oni robili źle. Tymczasem robili to dla wielkiej idei sprawiedliwości społecznej, dla społeczeństwa, dla jego dobrobytu, rozwoju, pomyślności. Chcieli utrzymać ład i porządek - i za to dziś się na nich pluje !? Macie dziś, co chcieli solidaruchy - ludzie po śmietniku grzebią za jedzeniem, pracy ni ma, fabryk ni ma, nic ni ma.... Tym esbekom się POMNIK NALEŻY, a nie takie kalumnie.... To byli PRAWDZIWI PATRIOCI POLSCY, a nie te warchoły z "S"!
Ambasada Korei(północnej oczywiście) zaprasza was towarzyszu po wizę. Załatwiamy od ręki.Potrzebujemy takich jak wy.
Edward to brzmi prawie jak gierek tyle ,że tamten był niezwykle głupi ale przy tym co tu wyżej pisze to wychodzi na mędrca salomona.Gdzieś ty się trepie uchował z takim myśleniem.Dlaczego siedzisz tu trutniu-pasożycie pobierasz ubecką emeryture od Państwa które jest ci obce i nie twoje bo go nie chciałeś i ciągle z Nim walczysz jak widać po tych tu wypocinach.Sp....aj na Kubę albo do Korei Płn.Z tak zrytym mózgiem masz tam szansę na bardzo wysokie stanowisko.Tam wystarczą kretyńskie twoje poglądy w zamian dostaniesz miskę ryżu z miedzynarodowej pomocy a na Kubie 60 szt.kartek na podstawowe artykuły pierwszej potrzeby i mniej więcej 8 dolarów pensji.
A mecenasowi ludzi przyzwoici są wdzięczni za to ,że ma odwagę demaskować tych zawszonych ubeckich kundli ,którzy niszczyli Polskę i Polskość.Służyli zniewoleniu zdolnego Narodu ,który do dziś nie może się otrząsnąć po latach upodlenia. Oczywiście ,że dla tych pachołków zsrr pamięć Polska i felietony p.Stępnia są szczególnie niewygodne ,bo sąsiedzi i znajomi patrzą dziś na nich jak na zdrajców i tak ich słusznie traktują.
Do Edwarda. To chyba jakieś niezbyt smaczne żarty. Nie podk....aj ludzi takimi tekstami. My jeszcze pamiętamy jak było, i nigdy więcej. Cieszę się, że moje dzieci żyją w normalnym kraju. I niech tak już zostanie.
A pamiętacie, by za komuny morze tak brzeg niszczyło? Nie. Wtedy porządek był, a teraz jakie hocki klocki się robi!! Spokój był, i tyle. A że tam paazporty trzymali i ciężko było wyjechać na zachód - a po co tam jechać? I co, ten zachód taki fajny? Posmakowaliście? Po co się tam pchać było... Tera tylko konsumpcja i kariera, jak ktoś niegramotny, to go na dno.... A wtedy, to każdy miał dobrze... Po co to było burzyć... Bo CIA kazała...
CIA i ci z enerefu, z Bonn, sprzedawczyki jedne..... Tylu ideowych, wartościowych ludzi było w PZPR, PRONie itd.... Wszystko na śmietnik... Paru ledwo lat zabrakło, a Polska by mlekiem i miodem płynęła... Paru lat.... A wzięli i zepsuli.... Do tego doprowadziliście, że się do własnego życiorysu w Partii wybitni działacze nie przyznają.... tacy jak emerytowany towarzysz Bremborowicz, potem ten towarzysz dyrektor szpitala, co służył socjalizmowi w SB (ten drugi z ekonoma też).... I ten towarzysz, teraz od prywatnego rybołówstwa, nie pamiętam nazwiska... Ten też.. Zamiast z dumą nosić odznaczenia z tamtych czasów, nie wstydzić się niczego - to oni wody w nabrali w usta, bo solidaruchów się boją...
Masz rację Edwardzie, dobrze za komuny było. Brzegów nikt nie niszczył, bo w "Barce" /moim miejscu pracy/ już SB-ecja tego pilnowała. A to, że nie ma plaży, to nie żywioł. To wina Tuska i PO! Mendy wszawe, nawet naszego kochanego piaseczku nie uszanują Te Tuski i inne PO-wskie kreatury!. Ale drodzy Towarzysze w ramach czynu społecznego /pamiętacie?/ powinni trochę piasku na plażę nanosić. Kieszenie opróżnić z legitymacji partyjnych i orderów i nosić najlepiej pod wodzą Towarzysza Edwarda! Ma chłop potencjał i dobre wzorce sprzed lat. Drogi Edwardzie z partyjnym pozdrowieniem.
A, już mam - ten towarzysz z rybołówstwa, to Ryszard Klimczak. Niegdyś piastujący zaszczytne stanowisko członka Komitetu Centralnego PZPR! Tak daleko zaszedł! Z kołobrzeskiej BARKI! Do samego KC doszedł!!! Dzisiaj, zastraszany przez solidaruchów, niezbyt wiele mówi o swym partyjnym rodowodzie. A prezesem całej grupy rybackiej dzisiaj jest !! Sami zobaczcie - jacy wartościowi ludzie w PZPR czy w SB byli! Dwadzieścia lat z okładem minęło - a oni dalej wpływają na losy miasta, na stanowiskach są i z ich kompetencji pożytek mamy! A co po was, zostanie, solidaruchy?? Plaża rozwalona, ot co!!
Ten "Edward" to mnie całkiem roz......lił,czubek jakiś to jest.Wymiękam -tyle idiotyzmu naraz dawno nie czytałem.
A ile ty masz lat? Nie żyłeś w tych czasach, to nie możesz się wypowiadać. O danych czasach mogą się wypowiadać tylko ludzie, którzy wtedy żyli i to rozumieją. Urodzeni później nie mogą.
Poza tym teczki. Jak można ujawniać??? To porządni, wartościowi ludzie, co współpracowali. Że na ojca donosili, że na matkę - jak było trzeba, to i dobrze. Swołocz tylko z socjalizmem walczyła, to i trzeba było mieć współpracowników.... Żadna hańba!!! Pomnik im postawić!!!
Chciałbym przypomnieć, że Solidarność szła z hasłem: " Socjalizm tak, wypaczenia NIE"!!
Ty dziś jesteś tak odważny, bo odwaga potaniała, ale tamte czasy były tylko dla odważnych. Przypominam był rok: 1956, 1970, 1976 i kolejny rok 1980. Był taki film Czarny czwartek, Janek Wiśniewski padł, każdy powinien obejrzeć ten film, szczególnie ci, którzy tak miło wspominają pzprowskie czasy! Każdy obywatel powinien znać historię Polski od dziś do rozbiorów, myślenie niektórym poprawiłoby się!
Gdybyś ty "Edward" nie wykazywał w tej wypisywanej tu kretyńskiej filozofii jakiegoś obłędu to można by z tobą z jakimś trudem dyskutować, jednak po kolejnym wpisie uznaje ,że jak przeszczepisz swój stary zryty komunistyczny łeb i będziesz mądrzejszy,zaczniesz wykazywać symptomy pojmowania zjawisk jakie wokół ciebie zaszły i zachodzą to wrócimy do rozmowy.Narazie szkoda czasu,ty jednak taki nieuświadomiony zejdziesz z tego świata.Szczęście nasze polega na tym ,że nie masz już wpływu na żadne decyzje i to jest zasługą ludzi SOLIDARNOŚĆI.
Panie Stępień nie męcz Pan już ludzi swoim pseudonaukowym warsztatem.
karol nie męcz się tutaj, przejdź na Onet. To jest historia, trzeba ją znać. Powinieneś wiedzieć, że takim ludziom z "warsztatu" p. Stępnia zawdzięczasz wolność wypowiedzi, a co ty możesz wiedzieć o tym "warsztacie"?
Ten "Edward" to mnie całkiem roz......lił,czubek jakiś to jest.Wymiękam -tyle idiotyzmu naraz dawno nie czytałem.
A ile ty masz lat? Nie żyłeś w tych czasach, to nie możesz się wypowiadać. O danych czasach mogą się wypowiadać tylko ludzie, którzy wtedy żyli i to rozumieją. Urodzeni później nie mogą.
Poza tym teczki. Jak można ujawniać??? To porządni, wartościowi ludzie, co współpracowali. Że na ojca donosili, że na matkę - jak było trzeba, to i dobrze. Swołocz tylko z socjalizmem walczyła, to i trzeba było mieć współpracowników.... Żadna hańba!!! Pomnik im postawić!!!
Tak koniecznie pomnik z tablicą, a tam TW - to.... KO - to......, mają zasługi trzeba ich upamiętnić, oddzielny pomnik z tablicą z twarzami bezpieki!!!!!
A jednak, mimo wypaczeń, mimo przejściowych trudności w zaopatrzeniu, pewnych niedogodonościach - to władze PRL o niebo górowały nad obecnymi - i wykształceniem i inteligencją... Towarzysze Czyrek, Kociołek czy Ciosek na przykład - to byli inteligentni ludzie - sami popatrzcie na tego teraz Grasia, czy Macierewicza czy tam Tuska.... Towarzysz Urban - nawet publicystą był.... A ci teraz?
Pewnie, że prowokator. Większość się wkurza a facet nieźle się bawi. Jak się Edziu nudzisz, to może przed domem poodśnieżaj, albo idź się porządnie napij. Może sobie zdezynfekujesz mózg? Pożartuj sobie na inny temat.
Pewnie, że prowokator. Większość się wkurza a facet nieźle się bawi. Jak się Edziu nudzisz, to może przed domem poodśnieżaj, albo idź się porządnie napij. Może sobie zdezynfekujesz mózg? Pożartuj sobie na inny temat.
Przed domem odśnieżyłem. Porządnie napiłem się (dwa razy pod rząd) w zeszłym tygodniu.
To taka mała prowokacja, faktycznie :-)
Chodziło o chwilę refleksji o takich ludziach.... Oni dalej, tu w Kołobrzegu rządzą, są na stanowiskach, zą uznani - mimo, że motorem ich działania wcale nie były żadne ideały, a zwykła, prymitywna chęć bycia na wierzchu i dążenie do pełnego koryta.... Dla tego poszliby z PZPR, NSDAP czy gangiem mokotowskim, wszystko jedno.... A mimo to, społeczeństwo nie widzi w tym nic zdrożnego, by dalej sobie "porządzili" z takimi kwalifikacjami moralnymi...
Trochę trwało zanim do mnie dotarło, że to prowokacja. Temat wybrałeś tak bolesny, że w ludziach się zagotowało. Chęć bycia przy korycie niejeden kręgosłup złamała. Nic tak nie demoralizuje jak pieniądz. A refleksje i gniew przychodzą dopiero po wyborach, gdy do ludzi dociera że znów zostali wystrychnięci na dudka, i znów się nabrali na obietnicę gruszek na wierzbie. Ci ludzie o których pisałeś rządzą i dalej rządzić będą , piastować dyrektorskie stołki, aby dokulać się do wysokiej komuszej emerytury. Skromni, przyzwoici ludzie na salony się nie pchają, albo też nie mają siły przebicia.
Obserwując naszą rzeczywistość w skali „makro” i „mikro” nie wiem, dlaczego uporczywie powracają w pamięci kadry z pewnego filmu. Wyświetlany był pod koniec lat osiemdziesiątych Nie pamiętam tytułu i jego treści. Pamiętam tylko te ujęcia. Czołówka filmu. Na drugim planie typowo polski krajobraz z malowniczymi polami i lasami. Słychać radosną muzykę ptaków. Polską polną drogą wędruje kierdel owiec w kierunku budynków na horyzoncie. Przebitka. Wnętrze rzeźni. Padają zabijane zwierzęta. Rzeźnicy uwijają się patrosząc i obrabiając surowiec. Krew płynie po posadce. Jęk, kwik i rozpacz. Okrutnie i ponuro. Powrót do sielankowego obrazu słonecznych pól i łąk. Zbliżenie. Na czele stada piękny baran ze złotymi rogami. Słychać jego myśli. „I CO Z TEGO, ŻE TAK TO SIĘ SKOŃCZY, ALE JAK PIĘKNIE PROWADZĘ”
PANIE EDWARDZIE TAK---- WSZYSTKICH OPISANYCH WERBOWAŁEM --- I UWAGA --JAK I PANA pS MECENAS...
SZKODA ZE ZAPOMINA PAN O SOBIE A TAK ZE O WIELU PRZYJEMNYCH PROKURATORSKO-POLITYCZNYCH ROZMOWACH ... SAM PAN TOWAŻYSZU WIE ZE IPN TO NIE WSZYSTKO- TO NAMIASTKA I GRATULUJĘ PANU ODWAGI - ALBO ZCIEMNIANIA.. pAŃSKIE ŚLEDZTWA TO ŚMIECH I KABARET ... CZOŁEM pS "MECENAS" PAMIĘC MAM DOBRA A NIEKTÓRE RZECZY NA PAPIERZE...
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją (regulaminu). Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem będą usuwane.
Jak niebezpieczna może być praca złomiarzy przekonujemy się po raz kolejny. Prawdopodobnie przecinanie dwuteownika było przyczyną zaprószenia ognia w hali.
W środę około godziny 14 wybuchł pożar w mieszkaniu w Myślinie. Pierwsza na miejsce przybyła OSP z Gościna jednak okazało się, że pożar ugasili właściciele.
Po raz kolejny, Rada Gminy Ustronie Morskie odrzuciła projekt uchwały na wodę i ścieki. 11 radnych głosowało przeciw, pomimo pozytywnej opinii wójta gminy.
W trosce o bezpieczeństwo bocianów, w gminie Ustronie Morskie wójt Jerzy Kołakowski podjął decyzję, o przebudowie gniazd bocianich na słupach "Energii".
Komentarze
Cytuję karol:
Nie musisz przecież czytać. Polecam Dzieła Lenina, Przyjaciółkę, Wysokie Obcasy, NIE.
Sam napisz coś ciekawego, chętnie poczytamy. Byle nie własne CV.
Z tą Pana rzetelnością to tak jak przy pełnomocnictwie .
Dlaczego Pan nie podaje nazwisk TW i KO?
Czy to jest prawe zakazane?
Masz całkowitą rację.Dziękuję ci tow. Lenin, Dzierżyński, Beria, Stalin. Gdyby ni ci cholerni imperialiści mielibyśmy dobrobyt i sielankę. WSTAŃ LENINIE POLSKA GINIE.
Ambasada Korei(północnej oczywiście) zaprasza was towarzyszu po wizę. Załatwiamy od ręki.Potrzebujemy takich jak wy.
Oczywiście ,że dla tych pachołków zsrr pamięć Polska i felietony p.Stępnia są szczególnie niewygodne ,bo sąsiedzi i znajomi patrzą dziś na nich jak na zdrajców i tak ich słusznie traktują.
Nie brukaj imienia Edward.
Sami zobaczcie - jacy wartościowi ludzie w PZPR czy w SB byli! Dwadzieścia lat z okładem minęło - a oni dalej wpływają na losy miasta, na stanowiskach są i z ich kompetencji pożytek mamy! A co po was, zostanie, solidaruchy?? Plaża rozwalona, ot co!!
A ile ty masz lat? Nie żyłeś w tych czasach, to nie możesz się wypowiadać. O danych czasach mogą się wypowiadać tylko ludzie, którzy wtedy żyli i to rozumieją. Urodzeni później nie mogą.
Poza tym teczki. Jak można ujawniać??? To porządni, wartościowi ludzie, co współpracowali. Że na ojca donosili, że na matkę - jak było trzeba, to i dobrze. Swołocz tylko z socjalizmem walczyła, to i trzeba było mieć współpracownikó w.... Żadna hańba!!! Pomnik im postawić!!!
Ty dziś jesteś tak odważny, bo odwaga potaniała, ale tamte czasy były tylko dla odważnych. Przypominam był rok: 1956, 1970, 1976 i kolejny rok 1980. Był taki film Czarny czwartek, Janek Wiśniewski padł, każdy powinien obejrzeć ten film, szczególnie ci, którzy tak miło wspominają pzprowskie czasy! Każdy obywatel powinien znać historię Polski od dziś do rozbiorów, myślenie niektórym poprawiłoby się!
karol nie męcz się tutaj, przejdź na Onet. To jest historia, trzeba ją znać. Powinieneś wiedzieć, że takim ludziom
z "warsztatu" p. Stępnia zawdzięczasz wolność wypowiedzi, a co ty możesz wiedzieć o tym "warsztacie"?
Tak koniecznie pomnik z tablicą, a tam TW - to.... KO - to......, mają zasługi trzeba ich upamiętnić, oddzielny pomnik z tablicą z twarzami bezpieki!!!!!
Teraz tylko mróz i mróz.... A jak lato, to zimne i byle jakie.... Macie swoich solidaruchów! Żle wam było!
Pewnie, że prowokator. Większość się wkurza a facet nieźle się bawi. Jak się Edziu nudzisz, to może przed domem poodśnieżaj, albo idź się porządnie napij. Może sobie zdezynfekujesz mózg? Pożartuj sobie na inny temat.
Przed domem odśnieżyłem. Porządnie napiłem się (dwa razy pod rząd) w zeszłym tygodniu.
To taka mała prowokacja, faktycznie :-)
Chodziło o chwilę refleksji o takich ludziach.... Oni dalej, tu w Kołobrzegu rządzą, są na stanowiskach, zą uznani - mimo, że motorem ich działania wcale nie były żadne ideały, a zwykła, prymitywna chęć bycia na wierzchu i dążenie do pełnego koryta.... Dla tego poszliby z PZPR, NSDAP czy gangiem mokotowskim, wszystko jedno.... A mimo to, społeczeństwo nie widzi w tym nic zdrożnego, by dalej sobie "porządzili" z takimi kwalifikacjami moralnymi...
„I CO Z TEGO, ŻE TAK TO SIĘ SKOŃCZY, ALE JAK PIĘKNIE PROWADZĘ”
SZKODA ZE ZAPOMINA PAN O SOBIE A TAK ZE O WIELU PRZYJEMNYCH PROKURATORSKO-POLITYCZNYCH ROZMOWACH ... SAM PAN TOWAŻYSZU WIE ZE IPN TO NIE WSZYSTKO- TO NAMIASTKA I GRATULUJĘ PANU ODWAGI - ALBO ZCIEMNIANIA.. pAŃSKIE ŚLEDZTWA TO ŚMIECH I KABARET ... CZOŁEM pS "MECENAS" PAMIĘC MAM DOBRA A NIEKTÓRE RZECZY NA PAPIERZE...